Uncategorized

RAPORT O STANIE BRANŻY WNĘTRZARSKIEJ – PO I KWARTALE 2014

Branża wnętrzarska zdecydowanie rusza po kryzysie. To pierwsza – najważniejsza wiadomość.

Deweloperzy sprzedają tyle mieszkań ile w roku 2009 a przyszły rok ma być jeszcze lepszy.

Pracując obecnie nad projektami obejmującymi szerokie spektrum branży (od dworca, przez kościoły, kawiarnię, mieszkania, dom i osiedle) widzę dość wyraźnie jak rysuje się jej dynamika . Wyczuwa się zdecydowany optymizm. Jest to również idealny moment na kupno mieszkania i inwestycje, gdyż ceny są stosunkowo korzystne. Ale jak przeczuwam – lada dzień deweloperzy mogą zacząć sukcesywnie podnosić ceny.

Trudno jednak ocenić jak na branże wpłyną wydarzenia związane z aneksią Krymu przez Rosję. Jedni bowiem tracą miliardy ale dlatego, że inni je zyskują. Z pewnością jednak nakłania to nawet osoby nie zaangażowane w export i import towarów zza wschodniej granicy do trzeźwych refleksji finansowych. Ważne jednak, że ryzyko wojny na większą skale zdaje się być zażegnane.

Również ciepła zima wpływała pozytywnie na kalendarz robót budowlanych. Część z osiedli np. na terenie Trójmiasta będzie zakończona nawet do pół roku przed planowanych terminem.

Bardzo ciekawym zjawiskiem jest również pojawienie się w trzech dużych polskich miastach (Warszawa, Wrocław i Opole) inwestycji o nazwie „Dom Expo” ( (http://www.domexpo.com/). To niezwykłe zdarzenie na rynku, które rokuje nowe podejście w branży. W mojej opinii takie miejsca stanowią przyszłość branży – pozwolą usprawnić proces budowy i będą stanowiły dobre narzędzie kontroli trendów oraz sytuacji rynku.

Patrząc na całość zjawiska ze strony analityków, również niektórzy z nich podają branżę budowlaną jako faworyta w roku 2014. Wynikać to może chociażby z analizy zachowania się indeksów branżowych. Znając prognozy dla określonej branży, możemy zrobić projekcję określonej spółki, spółek. I chociaż grono liderów wiodących prym w roku 2013 jest szerokie to np. WIG-Budownictwo jest ponad 20% nad kreską.

Ciekawe światło na sytuację rzuca również raport EPoC 2012. European Powers of Construction, wg którego sondowano, że:

  • W 2014 r. wzrośnie poziom inwestycji firm budowlanych w strefie euro.
  • Największym firmom budowlanym udało się zwiększyć przychody ogółem o 7 proc., do poziomu 335,5 mld euro.
  • Dywersyfikacja działalności: siedem spółek z pierwszej dwudziestki rankingu europejskich potęg budowlanych uzyskuje co najmniej 40% swoich przychodów z działalności innej niż budowlana.
  • Spadek inwestycji na rynku budowlanym w dotkniętych kryzysem Portugalii, Grecji, Hiszpanii, Słowenii, Irlandii czy na Cyprze okazał się szczególnie dotkliwy.
  • Poza strefą euro, ok. 4 proc. wzrost prognozowany jest na 2013 r. dla Litwy i Rumunii.

Warto również zapoznać się z poniższą analizą Krajowego Rejestru Długów z Biura Informacji Gospodarczej SA:

„Prognozy dla branży budowlanej na najbliższe lata są jednak krzepiące. Dodatkowe pieniądze z Unii Europejskiej zapisane w budżecie na lata 2014–2020, jeśli nie zwiększą rozmachu inwestycji budowlanych, to na pewno utrzymają je na podobnym poziomie.

Ceny mieszkań już idą w górę, poprawia się tym samym kondycja przedsiębiorstw. Deweloperzy zaczynają sygnalizować spadki zapasu mieszkań, co oznacza, że pojawia się coraz więcej chętnych nabywców.

Sytuację finansową sektora budowlanego powinien także poprawić program „Mieszkanie dla Młodych„. Przewiduje on pomoc państwa w zakupie mieszkania na rynku pierwotnym dla osób, które nie przekroczyły 35. roku życia. Pieniądze z jednej strony powinny pomagać młodym ludziom, a z drugiej napędzać rozwój gospodarczy, wpływać do sektora, co oznacza nowe miejsca pracy i nowe inwestycje. I to jest dla branży dobra wiadomość.

Dużym wyzwaniem będzie też dla sektora budowlanego wyeliminowanie błędów z poprzednich lat, które często prowadziły do przedłużania się prac na budowach dróg i bankructw wielu firm.

W najbliższym czasie (perspektywa 2–3 lat) będziemy mieli do czynienia najprawdopodobniej ze zwiększeniem wyceny spółek z branży budowlanej. Decydując się jednak na jakąkolwiek inwestycję, warto pamiętać o prześwietleniu spółki oraz przyjrzeniu się jakości jej zarządzania.”

 

Uważam, że powyższa analiza jest w pełni realna. Tak więc – architekci wnętrz zacierajcie ręce a Inwestorzy – kupujcie teraz nieruchomości bo ceny są obecnie przed wzrostem.

 

Reklamy
Zwykły wpis
Uncategorized

Kilka szczerych słów od twórcy dla twórców

Czasem przed śmiercią pędzel tylko ratuje farba
Tak samo jest z nami – każdy z nas bez treści jest tylko piewcą wyobraźni
Projektant bez zlecenia
Student bez ciekawego zadania
Matka bez dziecka
Dziedek bez babci
Molo bez spacerowiczów
Muzyka bez głośników
I najgorzej jest gdy chcąc śpiewać
Nie posiadasz strun
By zagrać
By mowić
By śpiewać
Bo jak długo można milczeć
Gdy świat dopomina się o głos
Choć na chwile
Coś powiedzieć
Co coś znaczy
Nie tylko dla mnie
I dla Was
Ale tez dla innych
Dla innego
Juz nie obojętnego
Juz swojego
Naszego

Zwykły wpis
Uncategorized

Żyjemy w mało twórczym i zaprogramowanym świecie

Chris Mccandless powiedział, kiedyś: „Nieważne by być mocnym ale ważne by czuć się mocnym”.

Jan Paweł II powiedział: „Życie nie tylko jest dane ale także zadane”.

Armstrong powiedział: „What a wonderfull world”.

Drugi Armstrong powiedział „Mały krok dla człowieka a wielki dla ludzkości”.

Te cytaty oraz kilka innych autorstwa znakomitych osobistości, stanowiły, od czasu jak skończyłem 15 lat, mój osobisty barometr platońskiej triady– dobra, prawdy i piękna. A jako że zawsze byłem idealistą o krótkiej pamięci – były mi one niezbędne.

Te kilka cytatów wymienionych powyżej łączy kilka kluczowych, moim zdaniem, aspektów pracy twórczej:

-ważne by czuć to co się robi i się nie poddawać,

-nie ważne w którym miejscu drogi na szczyt góry jesteś – ważne co z nim robisz,

-nie oglądaj się na innych i rób swoje,

-nie jest ważny cel ale droga,

-liczą się nowe wyzwania,

-życie jest piękne.

Te zasady, doprowadziły mnie w wieku 18 roku życia m.in. do wyprowadzenia się z domu i pozbycia się telewizora. Nie chciałem by ktoś mi mówił jak mam myśleć w sposób tak nachalny, banalny i natarczywy. Zawsze ceniłem sobie wolność myślenia ponad niewolę bezmyślności.

Dziś go włączyłem znowu. Po dwóch godzinach gdy piszę ten wpis, telewizor leży za oknem i liże go pies sąsiada.

Obrazek

To spotkanie z telewizorem było parszywe – oglądnąłem popularny program, w którym jedni śpiewają a inni ich oceniają.

Pierwszy prezenter powiedział dzisiaj: „Wyślij esemesa to ten smartfon będzie twój”,

Prezenterka powiedziała 40 razy: „Ten wokal to odkrycie, zniewolił mnie”,

Przypadkowy wokalista zjadł 17 parówek lokując tym samym produkt.

Inny wokalista przyznał się ekshibistionistycznie na wizji, że umarła mu babcia, podnosząc tym samym oglądalność.

Te cytaty oraz kilka innych autorstwa wyreżyserowanych osób, ustanowiły, do czasu jak skończyły się czwarte piętnastominutowe reklamy, mój osobisty barometr parszywej triady – zła, kłamstwa i brzydoty. A jako że zawsze byłem idealistą o krótkiej pamięci – ten wpis jest mi niezbędny.

Te kilka cytatów wymienionych powyżej łączy kilka kluczowych, moim zdaniem, aspektów pracy mało twórczej:

-ważne jest by inni czuli co chcemy i by robili to niestrudzenie,

-góra jest ze złota prestiżu, mamony i władzy,

-inni nie są ważni, jesteś najlepszy,

-nie ważna jest droga, ważny jest szczyt,

-liczy się sława,

-życie jest na pokaz.

Obrazek

Te zasady, doprowadziły mnie właśnie do napisania na blogu. Nie jestem bowiem w stanie znieść tego do jakiej rangi sprowadza się pracę twórczą oraz twórcę.

Obrazek

Cała tą telewizję, zaczynając od szerszego kontekstu, pełną reklam, wtłaczania człowiekowi informacji i narzucania trendów postrzegam jako jedną wielką maszynę do robienia z ludzi bezmyślnych konsumentów. Stosowane są wszelkie niedelikatne środki, które zabijają nie tylko ulotność refleksji jak i jej intymność. Wszystko jest na pokaz, na sprzedaż, ma swoją cenę itd. Widać wyraźnie, że dla funkcjonowania świata opartego na dobrach materialnych, potrzebne jest pewne ujednolicenie ludzi. Największe zyski są wtedy gdy można zaprogramować co się komu spodoba i wmówić mu, że potrzebuje tego do życia. Oczywiście na temat moich powyższych frustracji powstały tysiące książek. To żadna tajemnica.

Ale czy postrzeganie świata przez pryzmat własnych zasad nie zaczyna nią być?

Czy kogoś z Was to też boli? 

Obrazek

Zwykły wpis
Uncategorized

GDAŃSK – kilka impresji

Gdansk – miasto, które nie tylko było zburzone w stopniu znacznym podczas drugiej wojny światowej, ale którego cegły z ruin zostały wywiezione na odbudowę Warszawy.
Dziś Gdansk ciągle sie odradza. Ulica Długa to dla mnie symbol walki tego co przetrwało, budowanych na prędce z wielkiej płyty kamienic oraz tego co współczesne. Przeplata się więc tutaj fresk Waliszewskiego z nowoczesnym szyldem Cafe Ferber, stylowe lokale pełne gdańskich mebli z klubowymi klimatami.
O ósmej  rano słońce świecące pod ostrym kątem od strony Zielonej Bramy uwypukla pełen kontrastów charakter miejsca. Uchwycilem to na kilku kadrach. Ulice jeszcze puste czekają na wiosnę i turystów.

gdansk sikora jan 3

gdansk sikora jan 15

gdansk sikora jan 7

gdansk sikora jan 8

gdansk sikora jan 13

gdansk sikora jan 12

gdansk sikora jan

gdansk sikora jan 5

gdansk sikora jan 4

gdansk sikora jan 9

gdansk sikora jan 14

Zwykły wpis
Uncategorized

Harmonijne komponowanie przestrzeni

Pewnego dnia mój tata, obserwując jak pracuję, powiedział, że projektowanie wnętrz to „harmonijne komponowanie przestrzeni”. I choć kilka miesięcy temu zorganizowałem konkurs na hasło reklamowe swojej pracowni, to jednak TO stwierdzenie ciągle jest mi najbliższe.

Obrazek

I często pytam samego siebie: „Jak harmonijnie skomponować przestrzeń?” W przypadku malowania jest to proste – powstawanie swojego dzieła możemy na bieżąco kontrolować. Harmonijnie mieszać barwy, uzupełniać luki kompozycyjne i eksperymentować. A jak jest w przypadku komponowania wnętrza?

Mówi się, że Gaudi projektował Sagrada Familia na budowie – stał u jej stóp ze szkicownikiem i w natchnieniu kreślił wymyślne kształty. Zupełnie jak w malarstwie – ale czy w praktyce jest to możliwe? By tworzyć wnętrze na budowie?

Obrazek

Zastanawiam się dzisiaj nad tym intensywnie, bo dworzec w Rumi nabiera realnych kształtów. Ściany mają już swój kolor, podłoga została położona. I co tydzień, jak piekarz dogląda ciasto, przechadzam się po budowie i patrzę. Staram się ułożyć sobie całość w głowie i przewidzieć jak to wnętrze będzie wyglądało już za kilka miesięcy. I ciągle zadaję sobie jedno nurtujące mnie pytanie:

Czy jest możliwe, by jak przy malowaniu czuć, że kontroluję w pełni ten proces powstawania?

Czy mogę wykształcić w swojej głowie spójną wizję tego, w którą stronę zmierza moje „dzieło” złożone z ponad czterdziestu pomieszczeń i o powierzchni półtora tysiąca metrów?

Obrazek

Co stanowi podpowiedź w tej przestrzeni? Gdzie czyhają obserwacje które mogą mnie zmylić?

Czy obserwując próbki materiałów mogę wyobrazić sobie jak kolory, formy, faktury będą wyglądały w przestrzeni, na dużej powierzchni? Ile mam pewności – 20, 40 a może 80%?

Obrazek

Ta pewność, lub zwiększanie jej to sprawa kluczowa. Jeśli tylko człowiek posiada wyczucie kolorystyczne i kompozycyjne, to tylko będąc pewnym ostatecznego efektu może śmiało projektować.

Oczywiście wizualizacje pomagają. Dziś wróciłem z budowy i po raz kolejny, by być pewnym, zacząłem robić zestawienia różnych próbek materiałowych na Dworzec w Rumi. Zacząłem też wizualizować różne warianty. Jak pisarz zacząłem wyobrażać sobie różne scenariusze. Bo budowa to moment, w którym wszystko jest możliwe, w którym wnętrze żyje.

warianty

Każdy z elementów zmienia kolorystykę obiektu będącego obok. Tak jak ludzie wpływają na siebie nawzajem, tak materiały we wnętrzu wzajemnie się sobie przypatrują, odbijają swoją kolorystykę. Chcesz to zaobserwować? Spójrz na drzewo stojące na trawie – będzie miało zielony pień.

Obrazek

Ja tak samo często czuję, że w natchnieniu, w trakcie projektowania, zabarwiony jestem wnętrzem. To praca szalenie jest podobna do pracy aktora – tylko kwestiami, które wypowiadasz i Twoją mimiką są elementy wnętrza, a przestrzeń Twoją sceną.

Obrazek

A twój komputer i szkicownik Twoim atelier – udajesz się tam, by przećwiczyć kwestie. Otwarcie wnętrza, czy publicznego czy prywatnego, jest jak premiera Twojej sztuki, jak wystawa. I stres jest tutaj nieodłącznym elementem tworzenia. I ten niezwykły moment – kiedy wnętrze już jest skończone i widzę swoją twarz w lustrze. To jest koniec – zostawiasz tą przestrzeń i wracasz do domu. A ona żyje, a raczej pozwala żyć innym. Ludzie w niej przebywają i jeśli byłeś dobrym aktorem i reżyserem, to czują szczęście. A może nawet inne uczucia wyższe takie jak poczucie piękna, harmonii i zachwyt?

Jeśli tak, to jest to dzieło i można być zadowolonym ze swojej pracy.

Cieszę się, że mogłem napisać te słowa – dodały mi otuchy.

Wracam do swojego atelier – jutro znów czas wrócić na scenę.

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi wpisami – kliknij w guzik Follow.

Obrazek

Zwykły wpis