Opis zawodu, projekty

1 MIEJSCE W KONKURSIE HOMEBOOK DLA PRACOWNI SIKORA WNĘTRZA

W dniu wczorajszym (26 listopada 2014 roku) moja pracownia Sikora Wnętrza (www.sikorawnetrza.com) została wyróżniona przez największy wnętrzarski portal w kraju.

Nasz projekt „Apartament w Sopocie” dostał 1. nagrodę za najlepsze, zdaniem portalu, wnętrze w Trójmieście.

Nagrodę odebraliśmy w hotelu Sheraton w Sopocie podczas konferencji „Nowe trendy w architekturze wnętrz” organizowanej przez Virtus Studio.

wnętrze Trójmiasta

To szalenie miłe i motywujące do pracy, tym bardziej, że wnętrze charakteryzuje się zindywidualizowanym i nieoczywistym stylem.

Kilka słów o projekcie:

Apartament w Sopocie to etiuda na temat naturalnych materiałów. Wnętrze, które zrealizowaliśmy w starej fabryce mydła, ma powierzchnię ~ 90m2. Już wchodząc do salonu połączonego z jadalnią, czujemy styl starej kamienicy w kurorcie: otwarta przestrzeń, w której stół jadalniany witając nas na wejściu, nadaje mu rodzinny charakter. To wokół niego, zgodnie z bogatą tradycją domowników, będzie toczyło się życie. W tle kuchnia w formie dużego kredensu o wielu wyjątkowych cechach (wysuwany blat, kalfe z naturalnego kamienia).
ikonka
2
2D8_1910_24+1_2048
Spójną całość tworzą kontrasty ciepłych i szlachetnych materiałów siedzisk oraz sofy zestawione z surową podłogą i cegłami.
4
Do pokoi prowadzi uroczy korytarz zakończony iluminującym tysiącem barw witrażem.
10
Do jego stworzenia wykorzystaliśmy niezwykłą inspirację: ręcznik przywieziony przez jednego z domowników z wysp Bahama. Był lekko wytarty, ale to żaden problem dla współpracujących z nami artystów!
Atmosferę tego miejsca tworzą również wysokie na ponad trzy metry włoskie drzwi, które stanowią naturalne przedłużenie ściany.
Łazienka to ukłon w stronę szlachetnej elegancji: czerń, chrom oraz ozdobna, kolorowa mozaika. Całość wykończona jest szlachetnymi detalami oraz freskiem z widokiem sopockiego molo z lat 20.Od wejścia witają nas zdobione ręcznie porcelanowe umywalki, które swoją stylistyką korespondują z artystyczną przestrzenią całego apartamentu.
Sopot5
12
Na lekkim podwyższeniu, zaraz za klasycznym, drewnianym łazienkowym kredensem, stoi filigranowa wanna, w której relaks z pewnością może stać się doznaniem estetycznym. Jej delikatność podkreśla mleczna tkanina – szyta na miarę wysokiego sufitu firana oraz elegancka, nastrojowa lampka utrzymana w stylistyce deliktnego materiału zestawinego z chromowym wykończeniem.
Więcej o projekcie na naszej stronie:
TO niezwykły czas dla pracowni a wyróżnienia, które otrzymaliśmy w ciągu ostatnich miesięcy zarówno dodają nam odwagi i determinacji jak i wiary w to że warto żyć pięknie.
Reklamy
Zwykły wpis
obrazy, rozmyślania

Malując na ulicach Francji

Kilka lat już minęło od czasu jak toczyłem artystyczne życie we Francji, To była inna rzeczywistość dlatego, że u podstaw mojego życia tam był jeden powód: malowanie obrazów. I większość moich działań było związane właśnie z tą potrzebą i jej podporządkowane.

La vie de la noir

Od logistyki podróży między Polską a Francją, przez unikalne rytuały a skończywszy na muzyce której słychałem – przez pryzmat czasu całość wydaje mi się pełna osobliwego uroku.

3A

Było to poznawanie kraju przez pryzmat ulic jego miast – setek godzin, które na nich spędziłem, próbując udokumentować życie tamtejszych ludzi. Co ciekawe z czasem sam stałem się częścią tego życia. – cżłowiekiem widywanym ze sztalugą i płótnem pod pachą. Malowałem głównie zabytki – neoklasyczną ornamentykę do dziś czuję w odciskach od pędzla.

1-kopia

Całość miasta – jak w każdej większej aglomeracji na świecie – skoncentrowana była na celebracji aktywnego życia: praca, dom, metro – ciągły bieg.

A kim byłem ja? Intruzem, który się na chwilę zatrzymał – niewielkim punktem na mapie miasta i w czasie tego miejsca.

bbbbb1

I zapewniam was – jeśli choć na cztery godziny usiedlibyście bez komputera, telefonu i bliskiej osoby na krześle w centrum dużego rynku – zrozumielibyście mój sentyment. Po prostu usiąść i spojrzeć – to bardzo mocne doznanie już po kilku godzinach. A po miesiącach takiego życia wnętrza człowieka nie wypełniają już ciepłe domowe klimaty ale zapachy i nastroje miasta. A gdy zasypia czuje jego przestrzeń.

new-2

W świecie pełnym hałasu przemieszczałem się ze sztalugą w tumelach ciszy – obserwując harmonię. Przemykałem w tym „upperground”, który zbudowałem ze skupienia w imię dobrej komunikacji z pięknem.

Pewnego dnia zobaczyłem coś co mnie przeraziło: piękno dziś to nie jest wybór – to konieczność. To ukojenie i schronienie przed atakującym szumem informacji i gwaru (hałas miasta choć na codzień spójny to jednak niezbyt jest budujący).

4

Piękne więc stało się dla mnie tym co dawało mi schronienie wbrew rozdygotanemu miastu, myślom, nerwom, sytuacjom i samotności. W swojej wyobraźni, siedząc na ulicy, budowałem wnętrze z wyobraźni i było to piękne wnętrze: ściany z ciszy, bezpieczeństwa i możliwości które dawały mi plamy i barwy.

lesson

Na koniec to porzuciłem i bez ucieczki usiadłem na jednej z ulic i miałem wrażenie że między pędzlem a obrazem miasta w siatkówce mojego oka niewiele zostało.

(Kilka słów, impresji opisałem też tutaj):

https://wnetrzasikory.wordpress.com/2014/01/13/architektura-wnetrz-to-malowanie-obrazow-z-przestrzeni/

Zwykły wpis
Opis zawodu, projekty

KILKA WIZUALIZACJI NOWEGO PROJEKTU

W ciągu ostatnich dwóch tygodni pracowałem nad nowym projektem wnętrz do apartamentu w Garnizonie (inwestycja Hossy w Gdańsku Wrzeszczu).

Nowe perspektywy rozwoju w pracowni, nowe ciekawe inwestycje z Trójmiasta i z kraju (o których będę pisał w ciągu najbliższego roku) spowodowały potrzebę usprawnienia sposobu pracy.

Główne elementy nad którymi się skupiliśmy to:

-podniesienie jakości wizualizacji do fotorealistycznych,

-zwiększenie tempa renderignu (sprzęt, optymalizacja silnika renderującego, poprawa jakości modeli),

-usprawnienie komunikacji koncepcja – produkty oraz dokumentacja wykonawcza,

-odszukanie ciekawych produktów (m.in kafle 3/1m) w bardzo dobrych cenach,

-przygotowanie nowych stanowisk pracy pod nową strukturę pracowni.

Więcej informacji o projektowaniu przemyciłem w artykułach, które ukażą się w najbliższym numerze Architektura&Biznes oraz Weranda Weekend. Obie pozycje dostępne są w większości większych księgarni. Tym publikacjom poświęce w najbliższym miesiącu osobny wpis.

Poniżej przedstawiam kilka wizualizacji nowego projektu (więcej na www.sikorawnetrza.com):

salon0000

 

salon0006

10040

1004310036

10042

2c

b c0055

układ funkcjonalny

Zwykły wpis
Opis zawodu, rozmyślania

IMPRESJE O STYLU, SENSIE TWORZENIA I BYCIU TWÓRCĄ

1. ROZMYŚLANIA NAD STYLEM

Kiedy czuję, że to co projektuję może mieć jeden wspólny styl? Po czym go poznaję? Jak jakiś wątek, motyw, geometryczny element bardzo mnie męczy. Forma natrętna to jest styl.

Ogólnie posiadanie „stylu” jest dla mnie przeciwieństwem otwartości i kreatywności. Styl jest moim zdaniem dla ludzi bez wyobraźni i dla leniuchów. Co najwyżej styl ograniczony do pewnej serii prac lub sezonu.

Trudno mi sobie wyobraźić coś bardziej nudnego niż nałożenie na siebie sztywnego, niezmienialnego stroju „kosmonauty” tzw. stylu. Każdy wtedy mówi – „patrzcie – ona ma styl. Nie może się ruszać, ale za to go lubimy. Ma styl – jest rozpoznawalny…”

Z pewnością jednak nasze dzieła mogą mieć jakiś wspólny mianownik. Ale niech szukaniem go zajmą się inni. Celowe wymyślanie własnego stylu uważam za przewrotny rodzaj próżności.

2. ROZMYŚLANIA NAD STYLEM PRACY

Dla mnie kluczowy jest styl pracy, styl tworzenia. Taki styl to osobiście uznaję i lubię.

Jakie są jego wyznaczniki? Ciągły rozwój, idealizm, nowe wyzwania, pokonywanie słabości, obiektywizm, dialog pomiędzy potrzebami odbiorcy projektu a potrzebami twórcy, bycie odważnym, bycie pracowitym.

Mam też nadzieję, że na swojej drodze spotykacie mentorów. Jak tylko możecie zanurzcie się głęboko w ich świat – poznajcie ich działanie, styl bycia, wady i zalety od podszewki. A potem jak tylko ich sposób myslenia będzie częscią waszego porzućcie porównywanie się. To wymaga odwagi ale tylko odwaga działania w oparciu o własne wyczucie i przekonania ma sens i siłę sprawczą. Gdyby było inaczej twórczość nie miałaby takiej wartości.

3. ROZMYŚLANIA NAD SENSEM TWORZENIA

Uwielbiam tworzyć nieistniejące światy od podstaw. Jest to dla mnie esencja architektury – powoływanie do życia form w wyniku aktu woli. Pierwsza jest intencja, potem przychodzi wola, potem ona prowadzi twórcę przez kolejne działania.

Ale ten początek – przekształcanie się woli w formy  w czyn twórczy uwielbiam szalenie. Komputer wspomaga mnie w tym i jest najlepszym przyjacielem. Podobnie jak ołówek choć ten drugi posiada inne, bardziej szlachetne, właściwości.

Tworząc wnętrza mam nieodparte wrażenie, że prowadzę ciągły dialog z samym sobą. Ja będący pełen woli w stanie kreatywnym rozmawia z ja analizującym, patrzącym, czującym. To co jest w mojej głowie, wyobraźni – kontra to co jest na ekranie, w pikselach, w przestrzeni 3d programu do modelowania. To co bym chciał kontra to co widzę i to co stworzyłem. I w końcu efekt kontra Inwestor. Ten ostatni etap jest dla mnie najtrudniejszy. Pokazywanie efektu finalnego docelowemu użytkownikowi przestrzeni lub jej mieszkańcowi jest momentem dla mnie krępującym. Bo oto nie ma już miejsca na wyobraźnię – poczucie wartości pracy w głowie i słowach Inwestora jest jak przecięcie pępowiny intymnej relacji twórcy z dziełem, które dotychczas było tylko jego. Oto po nocy marzeń wstaje dzień światła wyraźnego i trzeźwego spojrzenia na efekt pracy.

I nie ma już pytań – dzieło jest wartością i następują odpowiedzi. Odpowiedź pierwszej spontanicznej reakcji Inwestora, odpowiedź w postacji realizacji i odpowiedź finalna w postaci gotowego dzieła w przestrzeni. I na koniec ostateczna odpowiedź czy odało się zrealizować projekt zgodnie z pierwotną intencją, wolą, aktem twórczym. Czy te wszystkie wartości przetrwały próbę umiejętności, czasu, wytrwałości i różnych zależnych od nas i niezależnych sytuacji.

4. ROZMYŚLANIA NAD TWÓRCĄ

Twórca, architekt, to turysta w świecie form wyobrażonych i wcielanych potem w życie. To medium łączące intencje, idee, wolę z czynem, aktem powoływania do życia nowych form. To osoba które formuje porządek tam gdzie może nie być jeszcze nic albo tam gdzie to co jest budzi poczucie dysharmonii. Twórca to samotnik. To osoba, która jest w ciągłej drodze. To odważny człowiek, który ciągle odczuwa niedosyt i walczy o harmonię. To rzecznik piękna, jego ambasador.

A ty jak byś siebie określił? Kim jesteś?

Zwykły wpis